|
czwartek, 28 lipca 2011 |
Stowarzyszenie na Rzecz Ziemi Lisieckiej zwraca się do mieszkańców Gminy Liszki z prośbą o udostępnienie starych zdjęć i archiwaliów dotyczących historii poszczególnych miejscowości Gminy Liszki. Prosimy o umożliwienie nam skopiowania fotografii osób, budynków użyteczności publicznej, jak szkoły, remizy, kościoły i inne, a także nieistniejących już, lub przebudowanych, obiektów prywatnych. Jesteśmy także zainteresowani wykonaniem fotografii zabytków kultury materialnej: starych mebli (np. skrzyń, ław), ubiorów, zabytkowych narzędzi rolniczych.
Wdzięczni będziemy także za wszelkie wspomnienia, kroniki, opracowania, artykuły ze starych gazet dotyczące terenu naszej gminy. Zgromadzone materiały będziemy upubliczniać w formie książek, wystaw, lub publikacji w Internecie. Jeżeli ktoś z Państwa posiada stare zdjęcia lub przedmioty, obrazujące życie dawnych pokoleń mieszkańców naszej gminy i byliby skłonni przekazać je Stowarzyszeniu, prosimy o kontakt. Nasz telefon: 502 780 545. We wrześniu i październiku zapraszamy do budynku dawnego GOK w Liszkach, w którym we wszystkie poniedziałki, w godz. od 16 do 18 dyżurować będą nasi przedstawiciele.
Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
|
|
|
wtorek, 31 maja 2011 |
24 maja w bazylice katedralnej w Pelplinie został zamknięty Polski etap procesu
beatyfikacyjnego drugiej grupy męczenników II wojny światowej, wśród których jest
pochodzący z Kaszowa kameduła o. Alojzy Maciej Poprawa.
Podczas uroczystej Mszy św. kazanie wygłosił mianowany postulatorem procesu
beatyfikacyjnego na jego drugim, rzymskim etapie ks. dr Dariusz Drążek.
Biografie wszystkich kandydatów do chwały ołtarzy zamkniętego właśnie procesu
zawiera opublikowana właśnie książka autorstwa Wiesława Mazurowskiego i Wojciecha
Węckowskiego pt.: „Zginęli za wiarę”.
Ojciec Alojzy Maciej Poprawa urodził się 3 marca 1893 roku w Kaszowie, w bardzo religijnej
rodzinie. Jego dwóch braci także zostało kamedułami. Alojzy wstąpił do zakonu w 1912 roku,
w 1918 przyjął święcenia kapłańskie. W latach dwudziestych studiował w Rzymie.
O. Alojzy był odnowicielem kamedulskiego klasztoru w Bieniszewie. 26 sierpnia 1940
roku, wraz ze współbraćmi został aresztowany i wywieziony do obozu koncentracyjnego w
Sachsenhausen, z którego trafił do Dachau (numer obozowy 22577). Tam przez trzy miesiące
ciągnął ciężki siewnik na tzw. "Plantacjach". Tak był wyczerpany, a do tego opuchnięty z
głodu, iż tylko z trudem mógł się poruszać.
Wtedy został przydzielony do tzw. "Transportkomando", gdzie kapem był straszliwy Rogler.
Ten go przy pracy tak skopał i zbił, że w południe podpierany przez kolegów ledwo się
przywlókł do obozu. Zgłosił się zaraz do szpitalika, lecz go nie przyjęto. Po południu nie
poszedł do pracy, gdyż o własnych siłach już się nie mógł poruszać. Blokowy nazwiskiem
Zier skopał go i zbił do nieprzytomności i półżywego zostawił na uliczce blokowej. Po
wieczornym apelu koledzy zanieśli go na ramionach do Rewiru szpitalika obozowego, gdzie
po pięciu godzinach (dnia 13 sierpnia 1942 r.) skonał otrzymawszy wcześniej jakiś zastrzyk.
W chwili śmierci miał 49 lat życia, a w tym 25 lat kapłaństwa. Adam Kowalik (Na podstawie doniesień KAI)
Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
|
|
|
poniedziałek, 11 kwietnia 2011 |
|
Może podobnie jak ja słyszeliście nie jeden raz o tym, że bardzo stare lipy, które tu i ówdzie spotkać można (ja znam te w Rącznej, Wyźrale i Czernichowie) sadzono na trasie marszu wojsk Jana III Sobieskiego na Wiedeń. Mój dziadek mówił, że pod lipami na Wyźrale obok, których miał pole, odpoczywały wojska Sobieskiego. Zawsze raczej wrzucałem to między inne mity i nie do końca dawałem wiary. A jednak tkwi w tym ziarno prawdy. Sobieski zapewne przechodził w pobliżu, do dokładnej trasy nie dotarłem. W "Dariuszu księcia Jakuba", pisanym w trakcie odsieczy, można przeczytać:
Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
|
|
|
środa, 16 marca 2011 |
|
Z końcem przykrego, czterdziestodniowego postu, w czasie którego dokuczała zima ludziom mrozem i śniegiem, z upragnieniem wyczekują ludzie świąt Wielkiejnocy, będących symbolem nadchodzącej wiosny. Pierwszym objawem budzącej się przyrody są pączki czyli bazie lub bagnięta na wierzbach. Te gałązki tną chłopcy, a związawszy je razem z wiechami trzciny wodnej i ozdobiwszy sztucznemi kwiatkami i wstążką, robią tak zwane palmy, które w niedzielę kwietnia czyli palmową święcą w kościele.
Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
|
|
|
piątek, 11 lutego 2011 |
|
Adam podesłał mi ostatnio - za co bardzo mu dziękuję - artykuł z 98r. zamieszczony w czasopiśmie "Orka" (Czernichów 1998r. numery 83 i 84 - Listopad, Grudzień). W mijającym półwieczu problematyka okupacyjna zawsze budziła wiele
emocji i kontrowersji. U podłoża leżała koncepcja walki z okupantem. Armia
Krajowa, która była spadkobierczynią Służby Zwycięstwu Polski i Związku Walki
Zbrojnej, w grudniu 1941 roku oceniając realnie możliwości walki z okupantem,
stwierdziła na łamach „Biuletynu Informacyjnego" między innymi, że: .JDywersja,
partyzantka, powstanie byłoby dziś w Polsce zbrodnią przeciwko narodowi i
rozsądkowi politycznemu." Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
|
|
|
niedziela, 06 lutego 2011 |
|
Inwentarz klucza piekarskiego został sporządzony w 1789 roku i obejmuje obok Kaszowa Piekary, Liszki, Nową Wieś, Śmierdząca oraz Przeginię. W całym kluczu były 2 folwarki: w Piekarach i w Śmierdzącej. Przy opisie folwarków podane są ilości wysiewów, stąd możemy wnioskować o ich rozmiarach. W Piekarach wysiew wynosił 321 korcy, a na ugory pozostawało pola pod zasiew 96 korcy, zaś w Śmierdzącej wysiew wynosił 226 korcy.
Widzimy stąd, że nie były to zbyt duże folwarki, a gdy się zauważy, te do obrobienia ich było 6 wsi, można słusznie przypuszczać , że nie mogło być zbył dużego obciążenia pańszczyzną.
Liczba komentarzy (0) - Dodaj swój komentarz do tego artykułu...
|
|
|